DSCN5351DSCN5353Kolejny tydzień oczyszczania naszych organizmów za nami! Przez cały czas diety towarzyszy nam dalszy spadek wagi ciała. Już po tych 5 ciężkich tygodniach zmagań mogę napisać, że jesteśmy dużo mądrzejsi i bogatsi o kolejne doświadczenia. W dzisiejszym wpisie chciałbym się z Wami podzielić z niektórymi z nich oraz opisać to co wydarzyło się w ciągu ostatniego tygodnia.

Cotygodniowe ważenie i mierzenie jak zwykle dostarczyło nam sporo radości (już się do tego zaczynamy powoli przyzwyczajać:)). Zanotowaliśmy spadki zarówno na wadze jak i w obwodzie w talii. U mnie waga zjechała równo o 2 kg, natomiast obwód zmniejszył się o 1 cm. U żony było odwrotnie. Waga spadła o 1 kg, a obwód skurczył się o 2 cm. Mamy więc prawo cieszyć się z kolejnego małego osiągnięcia. Przyjrzyjmy się teraz jak do tego doszło.

Obawa przed wysiłkiem.

Najważniejszym czynnikiem, który w ostatnim czasie zadecydował o tym, że tracimy wciąż na wadze było znaczne zwiększenie aktywności fizycznej. Oboje zaczęliśmy więcej się ruszać. W szczególności w przypadku żony jest ogromny postęp. Ogromnej zmianie uległo w niej nastawienie psychiczne do wysiłku fizycznego. Jak mi mówiła, wcześniej obawiała się zmęczenia, bólu i potu podczas intensywnego ruchu. Aktywność fizyczna wzbudzała w niej obawę i lęk. Nieraz proponowałem jej uczestnictwo w jakiejś formie ruchu, ale spotykałem się prawie zawsze z odmową albo wymówką. Oblatywał ją blady strach, że nie da rady, że za bardzo się zmęczy, że później będą ją bolały mięśnie albo stawy, że się spoci i nie dorówna mi. Ten strach ją paraliżował przez lata i uniemożliwiał jej rozpoczęcie aktywności fizycznej. Teraz jej nastawienie mentalne uległo drastycznej zmianie. Inne już jest postrzeganie przez nią sportu i zaczęła zauważać pozytywne korzyści jakie pełni wysiłek fizyczny w budowaniu odpowiedniej sylwetki oraz poprawie stanu zdrowia.

Nie taki diabeł straszny.

DSCN5305DSCN5346

Wcześniej, przed rozpoczęciem diety, oboje byliśmy ociężali, nie mieliśmy energii, brakowało nam chęci do wszystkiego, przez co traciliśmy zdrowie i przelatywało nam życie przez palce. Teraz to wszystko się zmieniło. Oboje czujemy się spełnieni po każdych ćwiczeniach, wypełnia nas poczucie szczęścia i samozadowolenia. Żona nie jest już taka oporna do sportu, czuje radość po każdym treningu. Już nie przeraża ją ból i zakwasy. Każdy wysiłek fizyczny stara się zrealizować na 100%. Daje z siebie wszystko. Wie o co walczy. Jej celem jest utrata kilogramów i płaski brzuch. Chce być postrzegana jaka atrakcyjna kobieta. Kiedy o tym myśli nie może doczekać się kolejnego treningu. Widząc pierwsze efekty, smuklejszą sylwetkę, większą energię, szybsze wstawanie z podłogi czy łóżka motywuje się jeszcze bardziej.

Dzieci to nie żadna wymówka!

Super dopalaczem i motywatorem do działania są dla niej dzieci. Zabawy z dziećmi wymagają sporego zaangażowania i wysiłku. Codzienne szaleństwa z ośmiomiesięcznym synem i pięcioletnią córką przychodzą już zdecydowanie łatwiej. Wykonywanie obowiązków już nie sprawia tyle trudności co wcześniej. Noszenie, karmienie, przewijanie czy kąpiel stały się przyjemnością i okazją do utraty kolejnych kalorii. Teraz jest o wiele prościej i łatwiej! Jakby tego było mało, żona po całodziennych domowych obowiązkach sama ekstra dorzuca sobie wieczorny trening! Usypia dzieci i zabiera się za ćwiczenia! Nie do wiary! Sama! Bez mojego stękania i ponaglania! Ja jestem w pracy na drugiej zmianie, a ona wieczorami bierze słuchawki na uszy i ćwiczy! To jest dla mnie ogromne zaskoczenie i miła niespodzianka! Każdy dzień bez aktywności fizycznej stał się dla niej od jakiegoś czasu dniem straconym!

Pokuta za grzechy.

To nastawienie mentalne zmienia się także w naszym stosunku do diety i sposobu odżywiania, który towarzyszył nam przez lata. Dieta owocowo-warzywna uświadomiła nam jak wcześniej niezdrowo się odżywialiśmy i jak dużo z tego powodu traciliśmy. Sami po sobie wiemy jaka jest duża różnica na korzyść w naszym samopoczuciu teraz, a tym wcześniejszym. Nie chcemy już więcej objadać się i przejadać. Swoje żywienie chcemy opierać tylko na zdrowej żywości. Dzięki temu ogromnie wzrosło nasze zainteresowanie nowymi dietetycznymi produktami, a w szczególności dietą wegańską i wegetariańską. Zaczęliśmy poszukiwać nowych przepisów i dietetycznych potraw. Już nie wyobrażamy sobie więcej obfitych posiłków, ociekającego tłuszczem mięsa na stole i pochłaniania kilogramów ciast, ciasteczek i słodyczy. Nawet nie mamy już na nie chęci. Diametralnie zmienił się nasz stosunek do nich. Ze starych przyzwyczajeń pozostało nam jedynie to, że napilibyśmy się czasem dobrej kawy z ekspresu ciśnieniowego. To jedyna zachcianka, która ostatnio za nami chodzi.

Czy cukier jest słodki?

c3_12_kwietnia_8211__dzien_czekoladyPod wpływem diety owocowo-warzywnej zmieniły się też nam smaki. Są teraz bardziej wyostrzone. Wszystko co wcześniej nie uznawaliśmy za słodkie, teraz stało się niezwykle słodkie. Żona z córką przygotowała ostatnio dietetyczne ciasteczka owsiane. Nie wytrzymaliśmy i schrupaliśmy z żoną po jednym. Pomimo tego, że nie zawierały ani grama cukru, gdyż słodzone były miodem, ich smak wydawał się niezwykle słodki. To nam uświadomiło, że to co wcześniej jedliśmy (batony, czekolady, ciastka, wafelki) i uważaliśmy za słodką przekąskę, niszczyło nasze zdrowie, ze względu na obecność kilogramów cukru. Dlatego nie wyobrażamy sobie już nigdy więcej opychania się batonami, ciastkami czy czekoladami pełnymi nasyconych tłuszczów i rafinowanych cukrów. Dostarczaliśmy w ten głupi sposób masę niepotrzebnych kalorii, które zamienione w kilogramy stały się naszym dzisiejszym problemem.

Dieta to coś więcej niż tylko odchudzanie.

DSCN5333Oczywiście naszym podstawowym celem, który nam przyświeca jest przede wszystkim walka o nasze zdrowie i powrót do normalnej wagi i pełni sprawności fizycznej. Ale jest także inna ważna rzecz, która niedawno pojawiła się w naszych głowach i której wcześniej nie dostrzegaliśmy. Chodzi tutaj o zdrowie naszych dzieci. Nieprawidłowe odżywianie, zła dieta bogata w cukry i tłuszcze, czy chcemy tego czy nie, przeniesie się w późniejszym czasie na zachowanie naszych pociech. Możemy ich zdrowo karmić, w tym czasie sami objadając się słodyczami i pizzą na telefon, ale nie uchronimy ich w ten sposób przed fatalnymi skutkami takiego postępowania! Bo to my właśnie jesteśmy dla nich wzorem i drogowskazem! To oni prędzej, czy później zaczną naśladować nasze zachowanie! Nie ustrzeżemy ich przed popełnianiem tych samych błędów, które my popełniliśmy! W końcu zaczną mieć też te same problemy co my. Pojawi się nadwaga, aktywność ruchowa z czasem obniży się lub całkowicie zaniknie oraz pojawią się kłopoty zdrowotne. Dlatego zmiana musi iść całościowo i objąć wszystkich członków rodziny! Warto więc już dziś zachęcić swojego partnera do zmiany swojego stylu życia! Od tego rozpocznie się totalna zmiana, która obejmie swoim zasięgiem wszystkich domowników. Od zdrowego żywienia i aktywności fizycznej rozpocznie się zdrowe życie, a więc i szczęśliwe życie! Zmieniajmy je więc na lepsze każdego dnia! Zdrową dietę przekażmy kolejnemu pokoleniu! Niech najmłodsi skorzystają na naszej zmianie i niech rozpoczną start w dorosłe życie w pełni zdrowia i z zakodowaną codzienną dawką ruchu. Wtedy będąc w pełni zdrowia i sił będą mogli realizować swoje szczęście na innych płaszczyznach życia.