waga

Dzisiaj Was trochę ponudzę i postraszę wyliczeniami i wskaźnikami.  Bez znajomości tego nie będziemy mogli pójść dalej i walczyć o poprawę swojego życia. Warto bowiem wiedzieć o tym w jakim obecnie miejscu się znajdujemy. To właśnie wiedza na ten temat ma dać nam przewagę nad problemem i sprawi, że będzie nam łatwiej się z nim zmierzyć.

Czujemy się dobrze. Nic nam nie dolega (na razie). Jednak rodzina i znajomi zaczynają nam lekko przytykać, że nabraliśmy tu i tam trochę ciała. Na częste podjadanie słodyczy i regularne wizyty w fast foodach mamy zawszę jakąś wymówkę. Usprawiedliwiamy to naszą chwilową słabością, poprawianiem sobie złego nastroju czy tłumaczymy się zmęczeniem. Może wydawać się nam to takie niewinne, ale może też stać się pierwszym krokiem w drodze do nadwagi i otyłości.

Syrena alarmowa. Obwód w talii.

22gei8Kiedy powinien nam włączyć się pierwszy sygnał alarmowy, że zaczynamy tyć? Pierwszą oznaką, że dzieje się z nami coś nie tak jest zwiększanie obwodu ciała w talii. Możemy się nie martwić w sytuacji, gdy obwód w talii nie przekracza 80 cm u kobiet i 94 cm u mężczyzn. To prawidłowa wartość, świadcząca o odpowiednim poziomie tkanki tłuszczowej. Inaczej sytuacja wygląda w momencie przekroczenia tych wartości. Gdy obwód w talii u kobiet przekracza 80 cm, a u mężczyzn 94 cm mamy już do czynienia z nadwagą. Wtedy to już powinna nam zapalić się czerwona lampka i powinniśmy przejść do szybkiego działania, tzn. do zmiany diety i rozpoczęcia lub zwiększenia aktywności fizycznej. Brak jakiejkolwiek reakcji z naszej strony może narazić nas na wystawienie naszego zdrowia na ryzyko związane z zapadnięciem na choroby wynikające z tzw. zespołu metabolicznego (współwystępowanie w tym samym czasie podwyższonego poziomu cholesterolu, nadciśnienia tętniczego i zaburzonej tolerancji glukozy). Zespół metaboliczny jest skutkiem przewlekłej otyłości, co może zakończyć się zachorowaniem na cukrzycę i choroby sercowo-naczyniowe. Momentem krytycznym jest stan, kiedy obwód w talii przekroczy wartość 88 cm u kobiet i 102 cm u mężczyzn. Świadczy to już o otyłości i wiąże się z wysokim ryzykiem wystąpienia chorób zespołu metabolicznego, zaburzeń oddechowych oraz znacznym pogorszeniem jakości życia. Żarty się kończą, musimy się wziąć do ciężkiej pracy i zrzucenia zbędnych kilogramów. Nasz styl życia musi ulec drastycznej zmianie.

Wskaźnik Broca.

Pomiar obwodu w talii jest metodą najłatwiejszą, która pozwala ocenić ilość tkanki tłuszczowej i skutecznie przewidzieć powikłania zdrowotne wynikające z nadmiernej masy ciała. Poza pomiarami obwodu talii istnieją również inne metody do wyliczenia prawidłowej masy ciała. Takim najprostszym do wyliczenia wskaźnikiem, który bierze pod uwagę wzrost, wiek i płeć jest miernik Broca. Wskaźnik Broca wyznacza poziom odpowiedniej dla nas masy ciała. Wylicza się go według wzoru: należna masa ciała = wzrost w centymetrach – 100. W przypadku młodych kobiet wynik musimy pomniejszyć o 10%, a mężczyzn o 5%.

Body Mass Index (BMI).

143458_r0_620Najbardziej użytecznym wskaźnikiem i najczęściej stosowanym do wyliczania poziomu nadwagi i otyłości jest słynny miernik BMI, skrót od angielskiej nazwy Body Mass Index. BMI określa idealną masę ciała w stosunku do wzrostu. BMI oblicza się dzieląc masę ciała wyrażoną w kilogramach przez wysokość ciała wyrażoną w metrach podniesionej do kwadratu. Ujmując rzecz prościej BMI = masa ciała (kg)/wysokość (m)². Wysoka wartość wskaźnika BMI mówi o zwiększającej się ilości tkanki tłuszczowej, co w konsekwencji prowadzi do zwiększonego ryzyka rozwoju chorób i śmierci. Światowa Organizacja Zdrowia wyróżnia 5 kategorii klasyfikacji otyłości w zależności od wartości BMI. Pierwszą jest niedowaga przy BMI < 18,5. Powyżej tej wartości do poziomu 24,9 uznaje się wagę prawidłową, zgodną z normą. Problemy z wagą jak i ze zdrowiem zaczynają się przy wartościach powyżej 25. Wtedy to w przedziale od 25,0 do 29,9 wpadamy w nadwagę, co wiąże się z podwyższonym ryzykiem zapadnięcia na choroby towarzyszące otyłości. Wartości pomiędzy 30,0 a 39,9 wskazują już na otyłość (znacznie podwyższone i wysokie ryzyko zachorowania na choroby związane z otyłością), a powyżej 40,0 informują nas o otyłości zagrażającej życiu.

Koniec z wymówkami!

Moje i żony wskaźniki są dalekie od ideału. Moje BMI wynosi 32,69 (I stopień otyłości), natomiast obwód w pasie – 115 cm. Żony BMI równa się 34,24 (również I stopień otyłości), obwód w pasie – 125 cm. Musimy oboje zabrać się ostro do roboty, jeżeli chcemy zdrowo i długo żyć. Jeżeli Wasze wyniki są podobne, radzę Wam to samo. W naszej sytuacji ryzyko zachorowania na cukrzycę, choroby układu krążenia i nowotwory jest bardzo wysokie. Związane jest to z podwójnie wysokimi parametrami: zarówno BMI jak i zdecydowanie przekroczony obwód w talii. Walka musi iść na całego! Koniec wymówek, zwalania winy na brak czasu, złą pogodę, zły nastrój, chandrę, migrenę, itp.! Koniec z siedzeniem godzinami przed telewizorem i komputerem! Koniec z przejadaniem, podjadaniem i słodkościami! Koniec z lenistwem! Najwyższy czas zabrać się za siebie i za swoje tłuste pośladki! Gra jest warta świeczki. Wystarczy, że zdamy sobie sprawę z tego, że każde obniżenie masy ciała o 1 kg oznacza przedłużenie życia o 3-4 miesiące. Lepszego argumentu nie ma. Weźmy więc sprawy w swoje ręce i rozpocznijmy pojedynek na śmierć i życie! Zróbmy to nie tylko dla samych siebie, ale i dla naszych bliskich.