jelita-zdrowePierwszy krok za nami! Jesteśmy po trzech dniach diety oczyszczającej! Jakie są więc nasze pierwsze odczucia?

Po pierwsze dieta jest bardzo wymagająca. Potrzeba dosyć sporo czasu i chęci do przygotowania wszystkich posiłków (w tym momencie niezwykłe uznania dla żony, która w pocie czoła przyrządza nam pożywienie). Szczególnie czasochłonne są różne postacie surówek. Niektóre produkty trzeba przygotować już zdecydowanie wcześniej, jak chociażby zakwas buraczany, czy kiszoną kapustę. Wiedząc o tym, zabraliśmy się do tego odpowiednio wcześniej. Mamy też szczęście, że odchudzamy się razem w tym samym czasie, dzięki temu jest nam zdecydowanie łatwiej. W innym przypadku musielibyśmy przyrządzać posiłki indywidualnie dla każdego z nas i dodatkowo jeszcze dla każdego dziecka oddzielnie.

Po drugie trzeba się przygotować na obniżenie samopoczucia. Oboje czuliśmy się jakbyśmy byli na ciężkim kacu:) Są to pierwsze objawy kryzysów, które wynikają z uwolnienia toksyn z tkanek i przeniknięcia ich do krwi. Objawiało się to w naszym przypadku bólami głowy i brzucha, nudnościami, biegunką, zawrotami głowy, uczuciem osłabienia oraz trudnościami z koncentracją. Żona miała powyższe objawy w pierwszy dzień diety, mnie za to dopadło wczoraj. Dzisiaj możemy oboje powiedzieć, że czujemy się dobrze. W pewnym sensie rozpiera nas nawet pozytywna energia, która dopinguje nas do kontynuowania diety.

Po trzecie trzeba się przygotować na walkę z zakodowanymi w naszej głowie mechanizmami, które powodują, że instynktownie szukamy przekąsek albo innego jedzenia. Trzeba na to uważać. Nieraz odruchowo próbowałem sięgnąć po jakąś słodką lub słoną przekąskę. Potrzeba silnej woli, żeby się temu przeciwstawić. Ratunkiem dla mnie był dzbanek z wodą pod ręką, który rekompensował mi podjadanie. Dzisiaj z żoną przestaliśmy odczuwać poczucie głodu, ale trzeba być wciąż czujnym, żeby się nie złamać.

Po czwarte, warto pierwsze dwa dni oczyszczania spędzić w domu, gdyż naprawdę ciężko jest czasami zdążyć do toalety:) Takie są efekty wynikające z procesów metabolicznych. To znak, że dieta działa. Brak przeciwwskazań lekarskich do zastosowania diety to jedno. Drugie to odpowiednie przygotowanie psychiczne. Aby organizm mógł swobodnie przejść na tory spalania, oczyszczania i regeneracji niezbędny jest odpowiedni poziom motywacji wewnętrznej. Przed rozpoczęciem diety byliśmy silnie zmobilizowani psychicznie. To na pewno nam pomogło. W innym wypadku może dojść do zablokowania efektu samoleczenia przez oczyszczanie. Stres i strach są czynnikami, które mogą zakłócić prawidłowe procesy metaboliczne organizmu.

Podsumowując, nasze ogólne wrażenia po trzech dniach stosowania diety są na prawdę pozytywne. Poza pierwszym, ciężkim ze względu na samopoczucie żony dniem oraz drugim dla mnie, oboje czujemy się dobrze. Bóle minęły, czujemy się lżej. Odczuwamy poprawę samopoczucia fizycznego jak i psychicznego. Waga drgnęła i poszła delikatnie w dół. Poza spadkiem wagi czujemy, że odzyskujemy swoje zdrowie, a to jest dla nas, poza zbijaniem kilogramów najważniejsze. Jesteśmy wciąż zmotywowani do dalszego odchudzania! Chociaż mamy świadomość tego, że czeka nas długa i pełna niebezpieczeństw droga.